czwartek, 25 czerwca 2015

Dorastam.

Pamiętam, kiedy po raz pierwszy uznałam siebie dorosłą osobą. Nawet kiedyś o tym opowiedziałam. Poczułam wolę walki, byłam lwicą. A dziś widzę, że etap ten mam już za sobą.

Dojrzałość to ciężki temat. W ciągu ostatniego czasu wiele rzeczy się w moim życiu zmieniły. Ostatni rok, prowadzenie firmy, posłanie Filipa do przedszkola, ślub i pierwszy wyjazd we dwoje od ładnych paru lat sprawiły, że jestem bardziej asertywna. Nawet jeśli się denerwuję to odczuwam pewien rodzaj spokoju ducha. Umiem przekonywać argumentami, nie krzykiem. Niedawno nie potrafiłam...

Znów mam problem z teściami i muszę Adama przekonać do kilku zmian w tym temacie. Jednak lepiej sobie radzę niż kiedyś. Potrafię rzeczowo analizować i przedstawiać swoje przemyślenia. Ja jestem w szoku, Adam również.

Zmieniłam się. Dojrzałam, wydoroślałam. Chyba czas na drugiego malucha :P

A tu mój prawie czterolatek... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz