środa, 10 września 2014

Dziwnie jest

Życie się zmieniło.
Filip poszedł do przedszkola z pierwszym września. Jest strasznie wygadany, śmieszny a przedszkole i panie uwielbia.

Ja się czuję... zapracowana. Mam teraz 4 godziny w ciągu dnia dla siebie. Tylko cztery bo od tego krótkiego czasu zaczęliśmy naszą przedszkolną przygodę. Pracuję, sprzątam, udaję że piszę pracę licencjacką.

Mam dużo na głowie ale więcej w głowie. Smutno jest tracić przyjaciół i czuć powoli, że nie jest się niezastąpionym. Dziwnie czuć niechęć. Dziwnie jest mieć swój świat w czterech ścianach i z dwoma osobami, z którymi można to dzielić. Jedna z nich ma trzy lata.

Rozwijam się. Zmieniam się. Nasze nowe mieszkanie się buduje, codziennie obserwuję co z nim robią, dzisiaj wstawiali okna w salonie. Niedawno jeszcze nawet nasze czwarte piętro nie stało...

Dobra koleżanka miała raka, wyszła z raka, mąż ją zostawił.
Inna poroniła niedawno.
Dziwne rzeczy się dzieją i nie wiem czy chcę brać w tym wszystkim udział. Nie wiem po prostu.


Mam chaos wszędzie.

A to ja ostatnio. Zchudłam. Ale chyba nie wyglądam źle.