środa, 12 marca 2014

Duże decyzje.

Ciekawi mnie jak to się dzieje, że niektórzy potrafią spokojnie podejmować wszelkie decyzje. Na chłodno, bez emocji, tylko plusy i minusy. Ja tak nie potrafię. Mam burzę mózgów, szaleństwo, płacz pomieszany z euforią. Kalejdoskop emocji.

Zawsze byłam bardzo emocjonalna, choć w ostatnich latach nieco się uspokoiłam. Nie urządzam dzikich awantur, nie wszczynam głupich kłótni, jestem jednak bardziej asertywna i dobrze bronię swojego zdania. Kiedy w grę wchodzą Duże Decyzje nie umiem spokojnie siedzieć i myśleć. Analizuję szybko, często zmieniając zdanie, szukając co chwila argumentów dla poparcia tezy, która akurat pasuje mi do nastroju. Dziwne? Może. Ale prawda jest taka, że będąc zmęczona jestem okropnym czarnowidzem, ciągle płaczę, wręcz histeryzuję a każda zaleta jest wadą samą w sobie. Z kolei rano, kiedy świeci słońce, jestem energiczna, myślę pozytywnie, gnam do przodu.
Pytanie brzmi: Czy to normalne? Czy to cecha prawdziwej kobiety czy po prostu histeryczki?

Wczoraj klamka zapadła i Duża Decyzja została podjęta. Nie do końca za moją aprobatą ale w końcu zostałam przegłosowana, a dzisiaj, oczywiście, myślę, że to był całkiem niezły pomysł.
Mamy mieszkanie. Nasze pierwsze mieszkanie. W ustronnym miejscu ale w centrum, niewielkie ale z tarasem, z kredytem ale niedużym.
Duże Decyzje są ciężkie w podjęciu, mają swoje konsekwencje i wymagają pewnych poświęceń. Dlatego są duże.
Czy podołamy? Pewnie tak. Pewnie życie będzie skromniejsze przez te parę lat kredytowania, ale w końcu we wrześniu wracam do pracy i nie będzie tak źle. Wesele pewnie zrobimy małe i skromne, ale cieszymy się, że w ogóle mamy te dwie rzeczy.

Nie narzekam, to bez sensu.
Czy w ogóle mam na co?




2 komentarze:

  1. Ej, ej, proszę mi tu histeryczek nie wywoływać! :) A tak poważnie, to... Jeśli chodzi o takie burze emocji, płacze, etc., to ja, zagorzała histeryczna z papierami, faktycznie takowe mam, ale... nie przy decyzjach, nie "z powodu...". Ot, mam. Czasem nawet nie wiem czemu. Tobie tai stres napłynął przy naprawdę dużej decyzji. Nic dziwnego!

    Gratuluję mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze, że podjęliście DD ;) gratuluję! teraz będzie dobrze. życzę powodzenia i szczęścia!

    OdpowiedzUsuń