poniedziałek, 30 grudnia 2013

Podsumowanie

Zostały ostatnie dni tego roku. Czas na małe podsumowanie tego, co było a nie wróci.

Czy rok był dla mnie łaskawy? Wyjątkowo. Spełniły się marzenia, zarówno te małe jak i te duże. Zaczęłam zarabiać na fotografii, co sprawia mi bardzo dużo radości. Nie spodziewałam się, że to nastąpi tak szybko.

Filip się zmienił. Nie jest już małą dzidzią a w pełni świadomym małym człowiekiem, zadającym pytania, wprawiającego czasami w zakłopotanie i wywołującym masę śmiechu.

Życie się zmieniło.
Czy ja się zmieniłam?




Czas pomyśleć o noworocznych postanowieniach, a u mnie brak pomysłu. Mniej wydawać, więcej oszczędzać. Nie marnować jedzenia. Być lepsza dla bliskich. Uzbierać na teleobiektyw (taaak, znowu wyjątkowo-drogi-sprzęt-foto), w domu mnie chyba zamordują jak to zrobię ;)

Za parę dni jedziemy w góry, poszaleć na nartach. O niczym więcej nie marzę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz