czwartek, 21 listopada 2013

Życie z dwulatkiem.

Filip się zmienia i każdy dzień jest inny. Pod tym względem dwulatek przypomina noworodka – każdy moment jest inny. Kiedyś gaworzenie, teraz pełne zdania. Kiedyś uśmiechy i pojedynczy chichot, teraz skakanie, śmiechy i dowcipy.
Dwulatek nie wymaga też wiele uwagi. Więcej robi sam, lubi oglądać bajki, a kiedy je, mam obie ręce wolne. Tylko życie jest dużo śmieszniejsze niż z małym bobasem.

Nie wiem, kiedy inne dzieci zaczynają gadać, nie mam porównania, jednak Fifi jest już w 100% komunikatywny. Boli brzuch? Chce siusiu? Jest głodny? Zawsze się upomni. Do tego jesteśmy już prawie bez pieluch, Filip nosi je jedynie w nocy i na wyjście, choć w nocy już jest tylko asekuracyjnie.


Uważam, że najtrudniejszy okres mamy za sobą. Mimo wszystko nadal mam w domu słodkiego dzieciaczka, który pięknie się śmieje i dostarcza masę radości.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz