wtorek, 26 listopada 2013

Ciastolina



Nie wiem, czy spośród osób - mam i nie tylko, mojego pokolenia, jest ktoś, kto nie kojarzy tej kolorowej masy. Jak byłam mała, ciastolina należała do moich ulubionych zabaw. Jej przewaga nad zwykłą plasteliną jest ogromna: nie lepi się do wszystkiego, jest zmywalna, nietoksyczna i ekologiczna. Myślę, że cena także przemawia na jej korzyść: za cztery kolorowe kubeczki zapłaciłam nieco ponad 20zł. Ale to dopiero zestaw podstawowy. Są pieczątki, wyciskarki, maszynki... Mimo wszystko mały zestaw gwarantuje kilkadziesiąt godzin udanej zabawy.





Dzieło może nie najpiękniejsze, ale myślę, że dojdziemy do lepszej wprawy ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz