czwartek, 29 sierpnia 2013

Wypoczęty rodzic to szczęśliwy rodzic

Martwiłam się kiedyś, że brak drzemki będzie się równał brakowi czasu. Oj, nie mogłam bardziej się mylić! Stałe godziny pobudki i zasypiania są dla nas już tak naturalne, że Filipek nie marudzi w ciągu dnia, ładnie się bawi, dużo SAM się bawi (kiedyś nie do pomyślenia!) i jeszcze zostawia swoim rodzicom wolny wieczór. Wieczory te natomiast sprawiły, że relacja moja i Miśka uległa znacznej poprawie. Już się nie złościmy i nie sprzeczamy, rozmawiamy dużo o rzeczach łatwych i trudnych. Pomagamy sobie wzajemnie, nie krytykujemy i słuchamy swoich potrzeb. Jest tak, jak było... kilka dobrych lat temu, na samym początku.

Wiedziałam, że zmęczenie wpływa na młodych rodziców, że nastrój bardziej napięty i niewiele się chce. Nie miałam jednak pojęcia jak wielka jest skala tego problemu. Ba! Nawet myślałam, że wcale nie jestem zmęczona, dopóki nie zdałam sobie sprawy, że można naprawdę wypocząć. Czuję się, jakbym żyła z człowiekiem, którego poznałam dawno temu, a który gdzieś się zgubił po drodze. A okazuje się, że to był cały czas ten sam poczciwy Misiek, tylko pełen dziwnych, niezrozumiałych nawyków z odrobiną egoizmu i braku wyrozumiałości.

Żeby nie było - ja też jestem inna. Jestem lepszą mamą. Cierpliwszą. Bardziej dbam o dom. Rozwijam się zawodowo i nie tylko. Staram się niczego nie zaniedbywać, a nawet zdobyłam nową cechę: asertywność. Zawsze mi jej w życiu brakowało.

Mam więc taki apel do wszystkich rodziców: dążcie do tego, żeby się wysypiać. Żeby mieć czas na swoje pasje i dla swojej drugiej połówki. Nie macie pojęcia ile to zmieni w waszym podejściu do życia, ile może to zmienić w waszych partnerach.

Wczoraj dostałam kwiatka. Nie, dostałam cztery. Słonecznika i trzy róże. Do tego kubeczek z serduszkiem (bo mój ulubiony od Miśka stłókł się parę miesięcy temu). Te cztery kwiaty to tyle ile dostałam łącznie przez ostatnie trzy lata. Tak wiele może zmienić trochę czasu na sen.


A z innych wieści, fotografia się kręci. Ciekawe, czy przez wysypianie się? W ciągu najbliższych trzech tygodni mam cztery sesje w tym trzy ślubne. Wszystko za darmo, ale tak się reklamowałam. Ulepszam portfolio. Kto wie, może kiedyś coś z tego będzie...


1 komentarz:

  1. super, gratuluję :) wypoczęta, szczęśliwa, dobra! oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń