środa, 7 sierpnia 2013

Jak dziwnie.

Jaki zaskakujący jest dzień, kiedy zamiast 2 godzin drzemki Filip nie ma żadnej, zamiast narzekania i wycia ze zmęczenia, mały wytrzymuje 12 godzin wesoły i radosny, kiedy daje mi parę godzin swobody, bawiąc się samemu w najróżniejsze rzeczy.

Jakie to dziwne. Niespotykane. Wolny wieczór... pierwszy raz nie wiem od kiedy! Ale mam nadzieję, że się to jeszcze kiedyś powtórzy :)

Fifi na dziś





2 komentarze: