wtorek, 2 lipca 2013

Jestem złą matką.

Rok, osiem miesięcy i 3 tygodnie. Tyle dokładnie wytrzymałam jako dobra mama. Dzisiaj - przyznaję się bez bicia - po raz pierwszy nakrzyczałam na Filipa. Nie wiem co we mnie wstąpiło. Stres przedegzaminacyjny? Może.Ale to mnie nie usprawiedliwia. Czuję się podle. I te małe oczka, krzywa minka, łezki jak zdał sobie sprawę, że mama jest na niego zła... a przecież nic nie robił takiego. Na pewno na te krzyki nie zasłużył.

Filip się popłakał, ja się popłakałam. Utuliłam do snu, teraz drzemie... a mnie jest źle. Siedzę, powinnam się uczyć bo o 17 egzamin z angielskiego. A ja nie mogę uwierzyć, że jestem taką podłą kreaturą. Nie wiem jak mogłam zrobić coś takiego. Doprowadzić moje dziecko do płaczu z byle powodu.

Zdarzało mi się ostro zwrócić uwagę jak biegł do ścieżki rowerowej albo robił inne niebezpieczne rzeczy. Ale teraz nic się nie działo. Po prostu jestem złą mamą.

Miała być notka o spotkaniu Fifiego z prababcią, o piątce z gramatyki opisowej, o tym, jaki wczoraj był przyjemny, luźny dzień. Zamiast tego jest smutek i wyrzuty sumienia. I sama nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Wiem, że ludzie robią dzieciom gorsze rzeczy i się tym nie przejmują. Ale to mnie nie pociesza. Wręcz przeraża jeszcze bardziej. Skoro ja nie mogę przejść do porządku dziennego, że Filip przeze mnie płacze i zachwiałam jego zaufaniem, jak inni mogą robić gorsze rzeczy bez mrugnięcia okiem?

Obiecuję oficjalnie, że już nigdy tego nie zrobię. Ale to czas pokaże. Ja jestem nerwus ale raczej nie wyżywałam się na bezbronnych małych istotach. I chcę, aby tak pozostało. Dzisiaj chyba zrobimy mały dzień dziecka... Bo nawet jak Filip zapomni, to ja nadal będę się czuła jak najgorszy padalec.

4 komentarze:

  1. Spokojnie każdemu czasami się zdarzy krzyknąć bez powodu, a jestem pewna, że synek po drzemce już zapomni i że kocha cię tak samo mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy tylko zobaczyłam tytuł posta wpadłam tutaj z zamiarem nawrzeszczenia na Ciebie abyś nie opowiadała bzdur.

    I dalej jestem tego samego zdania. Nie znam matki, która bardziej oddała by się dziecku.

    Krzyknąć możesz, i tak by się tak stało.

    A wiesz dlaczego nie jesteś złą matką? Nie dlatego, że każdemu się zdarza bo to nie wytłumaczenie. Dlatego, że myślisz o tym i masz wyrzuty sumienia, dlatego, że nie popuściłaś tego mimo uszu...

    Pozdrawiam! be-a-huminka.blogspot.com
    swide-swide.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. czasem puszczą nam nerwy, szkoda tylko, jak obrywają Ci, którzy na to nie zasłużyli... zrobiłaś rachunek sumienia, zrozumiałaś błąd, utuliłaś Filipka, nie jesteś złą matką :) każdy popełnia błędy. trzymaj się Natalio :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nu nu nu!!! Jesteś najlepszą mamą dla Filipka! I Twoje wyrzuty sumienia właśnie o tym świadczą. Przytulam :)

    OdpowiedzUsuń