czwartek, 4 lipca 2013

Jak położyć dziecko spać?

To jest pytanie! Moje dziecko spać nie lubi. Albo może tak: nie lubi zasypiać. Tak jak wieczorem odchodzę od zmysłów jak go położyć, tak w ciągu dnia wcale nie jest dużo lepiej. Filipek przeważnie zasypia w wózku i albo idziemy na spacer (czego już nie robię ostatnio, bo wolę, jak na spacerze biega a gdy śpi to ja odpoczywam) albo go wnoszę do góry zaraz po zaśnięciu.

Jest jeden problem. Mieszkam na 3 piętrze bez windy, mam głośnych sąsiadów i Filip ostatnio daje mi czadu, gdyż wybudza się od razu jak go wezmę na ręce z wózka. Tak zrobił wczoraj po 3 minutach drzemki (a zasnął potem dopiero o 18) i tak zrobił dzisiaj. Wariuję. Potrzebuję tej drzemki, to jedyna chwila odpoczynku w środku dnia, nie mogę bez tego normalnie funkcjonować.

Dzisiaj poszłam z Filipkiem wcześnie na spacer, bo już po 10. A zasnął mi 10.45. Gazu do domu, wyjmuję z wózka no i... oczy w mig jak pięciozłotówki. Daję butlę z mlesiem, wnoszę na górę, ale oczywiście mały już spać nie chce. Z bezsilności zaczęłam płakać to i Filip razem ze mną: najsmutniejsza podkówka świata i na twarzy wyrzuty sumienia, że coś zrobił nie tak. No to przytulamy, kładziemy się na łóżku... i poszłam spać. Najzwyczajniej zamknęłam oczy i leżałam GODZINĘ a w międzyczasie moje dziecko hasało sobie wokół. Tu zapalił lampkę, tutaj przyniósł buty i zdzielił mnie po głowie. Próbował też wsadzać mi palce do oka i do nosa. Ciężko było, ale jakoś zachowałam kamienną twarz. Nawet w trakcie tych jego harców trochę się zdrzemnęłam :D Po godzinie Filipek się znudził i po prostu do mnie dołączył.

Teraz odpoczywam ZNOWU gdyż dzięki cudownej drzemce mam aż 3 godziny luzu! Godzinę przespaną i zapewne dwie, kiedy będzie spał Filipek :))) W życiu nie spodziewałam się, że coś takiego się uda, z resztą wiedziałam, że wstanę od razu jak tylko zacznie się denerwować. A tu nieeee, znalazł pluszowego króliczka, samochodziki i bawił się sam. Potrzeba jest matką wynalazków!


A tutaj Filipek i prababcia Ziutka ;)


5 komentarzy:

  1. rozpieszcza Go ta prababcia, też bym taką chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas w dzień lipa ze spaniem, tylko 1 drzemka maksymalnie godzinę...a jak na spacerze uśnie to już cenne minuty mijają na drogę do domu :/ a usypianie tylko w wózku, muszę wciągać wózek po schodach bo inaczej Olaf nie uśnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie jest masakra z zasypianiem, wieczorem daje mu butle zasypia a po 10 min skacze i płacze w łóżeczku, i tak chodzimy raz ja raz tato filipka po 10 razy aż uśnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też gdy byłam mała nie potrafiłam zasnąć, do dzisiaj niewiele śpię :). Dzisiaj mam jedynie porównanie u kuzynek, ale obydwie jak się je już położy to śpią jak zabite.
    Ojoj, jak ta babcia go rozpieszcza. Ja już wyrosłam z rozpieszczania, a przeszłam na etap - radź sobie :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. No proszę, jaki sposób wynalazłaś :) Ja nie mam dzieci, ale widzę, jak moje rodzeństwo sobie z tym radzi i muszę powiedzieć, że mają w tym wypadku dużo lepiej, bo ich dzieciaczki po prostu lubią zasypiać. Fifi (ma już 2 latka) po prostu "wymaga" czytania mu bajeczek :)

    OdpowiedzUsuń