sobota, 11 maja 2013

wycieczka do zoo

Dzisiaj był wyjątkowo męczący dzień. Po niewielkich zakupach w IKEA (nowy regał na książki, które przestały nam się mieścić na trzech pozostałych) i spacerze po okolicy wybraliśmy się z rodzinną wizytą do naszego ZOO w Oliwie.

Filip, który ostatnio był tam we wrześniu i nie wykazywał wielkiego zainteresowania wielkimi kamieniami, które się ruszają, dzisiaj był bardzo zadowolony. Jednak rzeczą, która zaintrygowała go najbardziej nie był słoń (tu tu) ani żyrafa. Podobały mu się też papugi, ale nie one były gwoździem programu. Najciekawsze były... kamienie. Ostatnimi czasy Fifi zbiera po kamyku i robi "plum" wszędzie, gdzie jest woda. Tak więc spędziliśmy dużo czasu przy fokach, gdzie można było owe "plum" wykonać. Z innych miejsc też zbierał kamienie, mamy więc małe stadko zarówno w samochodzie jak i w mieszkaniu.

Teraz szop jest na spacerze z ciocią i już widziałam przez okno, jak zbiera kamienie spod balkonów w naszym bloku. Na razie jest śmiesznie, gorzej, jak trzeba mu je zabrać. Dzisiaj się nawet z nimi kąpał a w czwartek próbował dodać do obiadu... Mam szczerą nadzieję, że mu przejdzie za jakiś czas tak jak przeszło z odkurzaczem, wiertarką i masą innych zabaw. Z drugiej strony boję się, co będzie następne...


Czy ktoś mi może powiedzieć jak robi żyrafa...?


 Tam gdzie ludzie tam wesoło. Co z tego, że jest tam tylko wielki tapir, którego nie widzę, bo jestem za niski.


 Zrobię plum hipciom!


w papugarni jeszcze było ciekawie :)





2 komentarze:

  1. Trudno powiedzieć jak robi żyrafa, u nas to pewnie by było jak konik :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Żyrafa robi ... nie wiem, tak, jak robi Melman :)

    OdpowiedzUsuń