wtorek, 28 maja 2013

Udało nam się!

Co oczywiście oznacza, że Filipek spał już dwie noce w swoim łóżeczku. Za pierwszy razem wzięłam go do nas o 6:00 rano (po dwóch pobudkach w nocy). Dzisiaj już tylko jedna pobudka i uwaga... sen do 7.30! A ja się w końcu wysypiam :)

Ostatnio Filipek jest niesamowity. Nie dość, że uczy się masy nowych słówek, to do tego przyswaja też inne umiejętności. Co do słówek i fantastycznego słowa "niamienie" (kamienie) doszło budowanie nowych zdań.Tak więc Filip wczoraj, kiedy wychodziliśmy i mówiłam, żeby przyniósł buty, usiadł na wycieraczce pod drzwiami i pokazał na stopę "tutaj nuna!. Do tego dzisiaj zostałam zbesztana, że nie pomagam mu wyjmować pudełka zza książek (zrzucał je tam z uporem) i pogroził mi paluszkiem z uśmiechem i "ty ty ty!". Rozmowa z dzieckiem się opłaca. Mówisz, tłumaczysz, czytasz książki a w zamian masz owoce później. Teraz uczę go liczyć do 5 na paluszkach. Z oporem, ale niedługo się nauczy.

Lepiej też idzie nam mycie zębów. Filip polubił owocowe herbatki więc mam spokojne sumienie :)

Na dzisiaj polecam moją ulubioną piosenkę (a nawet płytę) ostatnich dni. Uśmiecham się, jak tylko ją słyszę. I nie tylko dlatego, że Filip do niej tańczy.



A dzisiaj Misiek powiedział mi, że jestem coraz piękniejsza. Czego chcieć więcej?


3 komentarze:

  1. Widać Filipek ma teraz okres good job :). Tylko się cieszyć i życzę Tobie, aby tak było jak najdłużej :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdolniacha z Filipka! Gratuluję przespanej nocy w łóżeczku! I zazdroszczę :)
    Uczcie się, uczcie, bo fajnie się czyta o postępach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, jestem na prawie, ale z własnej, nieprzymuszonej woli! Dziecko śpiące i dające spać mamie to dziecko anioł! Nic tylko pogratulować! :)

    OdpowiedzUsuń