środa, 22 maja 2013

Szukam optymizmu, chyba się gdzieś zapodział...

Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, to co się dzieje w moim życiu, myślę sobie, że czas się kopnąć w cztery litery i postawić do pionu. Bo nie może być tak, że będę siedzieć i się martwić "co by było gdyby". Ostatnio za dużo myślę o tym czego nie mam zamiast o tym, co mam.

Dzisiaj dotarła do mnie wiadomość, że jedna z moich uczennic poroniła. Wiem, jak się cieszyła na drugą ciążę i jaka szczęśliwa siedziała u mnie i opowiadała o kolejnych wyprawkach, wózeczkach... właściwie to ona nakręciła u mnie myśl na drugie dziecko. A tu coś takiego... płakać się chce.

A ponieważ owa uczennica miała być dzisiaj na zajęciach i z tego też powodu nie przyjdzie, siedzę sobie sama na kanapie, Filip poszedł na plac zabaw a ja myślę... I chyba myślę ostatnio za dużo.

Idę wyprać sobie mózg bo głupieję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz