poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Po prostu poniedziałek.

Wczoraj byłam na plaży przez 2 godziny. Dzisiaj w parku przez kolejne dwie. Jak miałam zajęcia moja siostra wyciągnęła Filipka na plac zabaw na dwie... i tak mały spędza na świeżym powietrzu ostatnie dni. Czas mu zrekompensować długą, nudną zimę.

Ja dzisiaj miałam zajęcia i wyjątkowo sprawnie mi poszły. Chyba ośmieliłam w końcu moją uczennicę do wypowiadania się. Dobre ćwiczenia to podstawa - wymyślałam już takie głupie rzeczy, że głowa pęka ;)

Teraz odpoczywam - usypiałam małego przez godzinę i myślałam, że nie dam rady. Nie potrafię przez 60minut siedzieć i nie kręcić głową - to go rozprasza niesamowicie i wstaje się bawić. Ale następnym razem będę mądrzejsza i od razu będę go kładła w sypialni a nie na kanapie, wtedy się tak nie rozbudza.

Misiek wróci dopiero za godzinę. Wyszedł rano o 8.00 i do 19.00 siedział w pracy przez jakieś głupie meetingi. Teraz jest na treningu i kończy za godzinę ale to 20km od domu...

Jutro przyjmuję nowego ucznia. Teściowa mnie wykiwała i powiedziała, że nie ma czasu zająć się Filipem... wkurza mnie to, bo muszę poprosić siostrę a ona chce, żeby sobie płacić bo jest bez pracy i nie ma pieniędzy. A ja potrzebuję opiekunki i nie trafi mi się druga taka tanim kosztem. Z tym, że już jej daję 50zł w tygodniu za dwa dni a w tym tygodniu potrzebuję tych dni 4 bo mam trochę więcej zajęć, uczniowie mi poprzekładali i nie mogę nic z tym zrobić, nie miałam prawie nic w zeszłym tygodniu...

Nudny ten mój dzień dzisiejszy. Tylko Filip zadowolony. No ale to mi zdecydowanie wystarczy.

A tak wygląda wiosna!!!






A tak mały szop na środku plaży ;)





1 komentarz:

  1. no tak, zazdroszczę Wam możliwości przejścia się na plażę kiedy tylko macie ochotę ;)
    fajny ten szop :D trochę zagubiony.

    OdpowiedzUsuń