piątek, 12 kwietnia 2013

Child is better than a good TV show

Wiosna w końcu zawitała. Prawie 10C, nawet było trochę słońca. Najwyższy czas wybrać się na spacer, dawno nie byłam w parku Reagana zwanego przez nas pieszczotliwie "Oregano".

Filip jest spokojny i sam się bawi pośpiewując "a-a" do każdego refrenu znanej piosenki Lykke Li ;) Oglądając teledysk do Paradise krzyczy mi na pluszowego słonia "ehehehe" czyli jego hau hau. I kiedy prostuję,  że to nie piesek tylko słonik to zaczyna krzyczeć "TU TU!!!" Nie wiem czego się spodziewam. Rozpoznawania zwierzątek? Filip ostatnio na strusia zawołał "ehehe", woła też tak na wszystkie króliczki, owieczki... i nie wytłumaczysz, że króliczek robi "kic kic" a owieczka "beee". Wszystko jest pieskiem i nie należy się temu sprzeciwiać ;)

Idziemy na spacer. Nie mam zamiaru siedzieć w domu kiedy pogoda caaaaałkiem znośna. Nie powiem, że piękna bo przydałoby się 5C więcej i bezchmurne niebo, ale śnieg powoli znika więc mam zamiar się cieszyć choćby z tego powodu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz